Stowarzyszenie im. Prof. Zbigniewa Hołdy

Co władza zabrała przedsiębiorcom nie ogłaszając stanu klęski żywiołowej. I co mogą oni teraz z tym zrobić (a mogą)?

Solidarność – słowo, którym chętnie posługuje się obecna władza polityczna w Polsce ma swoje odzwierciedlenie w zapisach, dotyczących stanów wyjątkowych – zapisach, z działania których ta władza świadomie, i celowo, zrezygnowała.

Założenie jest dość proste, ale ma głęboki sens. W imię wyższej konieczności można zabronić obywatelom (w tym przedsiębiorcom) robienia pewnych rzeczy (np. uprawiania określonych rodzajów działalności gospodarczej) ale w zamian – należy się rekompensata. Inaczej rzecz ujmując: skoro dla oczywistego dobra ogółu niektórzy z nas muszą z pewnych rzeczy zrezygnować, ten ogół powinien im oczywiste straty powstałe z tego tytułu wynagrodzić.

Takie postawienie sprawy, zawarte w konstytucji, wydaje się być najbardziej rozsądnym i sprawiedliwym rozstrzygnięciem okoliczności takich, jak lockdown. Ale obecna władza, najprawdopodobniej przede wszystkim w imię swoich korzyści politycznych, świadomie z niego zrezygnowała. Takie podejście rodzi jednak określone konsekwencje: sądy masowo teraz pokazują, że wprowadzanie szczątkowego stanu wyjątkowego rozporządzeniami było nielegalne. Ale przedsiębiorcy mogą się postarać o więcej oręży w ręku.

O wszystkim tym rozmawiamy dzisiaj z mecenasem Krzysztofem Sokołowskim – członkiem Zarządu Stowarzyszenia im. Prof. Zbigniewa Hołdy.

Tekst pochodzi z portalu Tok.FM

Podcast dostępny na: audycje.tokfm.pl/podcast/101225,Co-wladza-zabrala-przedsiebiorcom-nie-oglaszajac-stanu-kleski-zywiolowej-I-co-moga-oni-teraz-z-tym-zrobic-a-moga?fbclid=IwAR0_9KpQV5zGZAetRnFvxSO8WXfupIKiinoboQUOCpLU_uLscSnMURDQU9s